Amerykanistyka - student 1
Student licencjackich studiów dziennych, z niepełnosprawnością wzrokową, poprosił mnie, a także prowadzących inne zajęcia, o dostęp do elektronicznej wersji konwersatorium. Ponieważ wcześniej nie spotkałam się z podobnym przypadkiem, skonsultowałam sprawę z kolegami i koleżankami z Instytutu Amerykanistyki. W ten sposób dowiedziałam się o istnieniu Biura do spraw Osób Niepełnosprawnych UJ i podjęłam współpracę z jego zespołem.
Zadeklarowałam się pomóc niepełnosprawnemu studentowi w taki sposób, aby mógł on pomimo niepełnosprawności, oczekiwać pełnoprawnego dostępu do wiedzy, a przez to także traktowania na równych zasadach z innymi studentami. Ponieważ wszystkie zajęcia z prowadzonego przeze mnie konwersatorium z przedmiotu teoria kultury, nakładały na studentów obowiązek przeczytania kilkudziesięciu stron tekstów tygodniowo, musiałam udostępnić owe lektury pracownikom Biura. Moim zadaniem było więc dostarczenie na co najmniej tydzień przed planowanymi zajęciami skserowanych materiałów, tak aby Biuro mogło opracować je w wersji elektronicznej. Student otrzymywał teksty w profesjonalnej wersji audio (były one przygotowane na co najmniej tydzień przed konwersatorium z danego zagadnienia). Niestety podczas kilkumiesięcznej współpracy student prawie nigdy nie odbierał materiałów na czas, co oznaczało, że pojawiał się na zajęciach nieprzygotowany. Zdecydowany brak udziału w zajęciach, maksymalna liczba nieobecności (trzy w ciągu semestru), pozwalały mi wnioskować o dosyć niepoważnym podejściu tej osoby do normalnego toku studiów. Założyłam, że równoprawny dostęp do wiedzy, który zapewniam studentowi, uprawnia mnie do zrównania moich oczekiwań wobec niego względem obowiązków pozostałych studentów.
Muszę wspomnieć, że niestety nie udało mi się zapewnić pełnej równości pod jednym względem. W ciągu semestru zorganizowałam pięć krótkich kolokwiów pisemnych. Ich formuła wykluczała możliwość udziału niewidomego studenta. Substytutem stała się odpowiedź ustna pod koniec semestru ze wszystkich zagadnień, które obejmowały kolokwia. Student wyraził na to zgodę. Oferowałam również możliwość stopniowego zaliczania kolokwiów, jednak nie skorzystał z takiej opcji. Wybrana przeze mnie formuła eliminowała istotny element kolokwium, mianowicie zaskoczenie. Zadaniem kolokwium miało być sprawdzenie, czy studenci przeczytali zadane teksty. Niestety nie potrafiłam wymyślić dla niepełnosprawnego studenta zadania, które w stu procentach zgadzałoby się z moimi oczekiwaniami narzuconymi pozostałym uczestnikom zajęć. Jest to w pewnym sensie porażka czy niedociągnięcie z mojej strony jako osoby prowadzącej konwersatorium.
Wszelkie inne elementy zaliczenia przedmiotu zostały jednak wyrównane. Udział w dyskusji, znajomość dwóch lektur, test końcowy – wszystkie części oceny końcowej były dla studenta w równym stopniu dostępne - oczywiście pod warunkiem, że skorzystał on z materiałów przygotowanych przez BdsON.
Warunek ten niestety, ku mojemu i pracowników BdsON zdziwieniu, nie był spełniony. Student z jednej strony domagał się dostępu do materiałów w wersji elektronicznej, z drugiej jednak przyznał sobie prawo do wybiórczej obecności i nieregularnego przygotowywania się do zajęć. Takie zachowanie podważyło sens podjętego wysiłku i nakładu kosztów. Swoje postępowanie student tłumaczył dużą ilością obowiązków pozauniwersyteckich, co w przypadku osoby dorosłej było przejawem niepoważnego potraktowania prawa (a więc i obowiązków z tym związanych) do edukacji (nieobowiązkowej) na poziomie uniwersyteckim.
Student nie podszedł do zaliczenia przedmiotu w ramach sesji letniej. Uzyskał wcześniej zgodę Dyrektora IAiSP na indywidualny tryb zaliczania przedmiotów. Prośbę motywował zarówno swoją niepełnosprawnością, jak i faktem zepsucia się domowego komputera, a więc podstawowego narzędzia pracy. Dyrektor rozpatrzył jego wniosek pozytywnie. W rozmowach ze mną oraz innymi prowadzącymi student posługiwał się tymi samymi argumentami. Zaakceptowaliśmy je.
W efekcie test końcowy, znajomość dwóch lektur oraz zagadnienia kolokwiów student zaliczył ustnie w lipcu, a więc miesiąc po sesji letniej. Co ważne, do zaliczenia był bardzo dobrze przygotowany. Odpowiedział na większość pytań. Za swoją odpowiedź otrzymał ocenę plus dobrą, (4.5), którą obniżyłam za brak aktywności na zajęciach, co w rezultacie dało ocenę dobrą (4.0) jako końcową ocenę z konwersatorium. We wrześniu (w trakcie sesji poprawkowej), podszedł do egzaminu końcowego z przedmiotu teoria kultury, przeprowadzonego także w formie ustnej. Tym samym zaliczył rok nauki na amerykanistyce, korzystając ze swoich praw do przedłużenia czasu zdawania egzaminów do końca sesji poprawkowej.
Zaangażowania studenta nie da się jednoznacznie ocenić. Z jednej strony nie korzystał z zaoferowanych mu możliwości równego studiowania, chociaż to na jego wyraźną prośbę został wdrożony system dostosowywania materiałów do potrzeb osoby niewidzącej. Udział studenta w zajęciach został przez niego samego okrojony do ustalonego minimum – skorzystał ze wszystkich możliwych trzech nieusprawiedliwionych nieobecności. Nie podjął się także zaliczenia przedmiotu w terminie podstawowym. Z drugiej jednak strony przygotował się do odpowiedzi ustnej obejmującej cały zakres wiadomości, zarówno z konwersatorium, jak i z wykładów, otrzymując wysoką ocenę końcową, na którą w pełni swoją wiedzą zasłużył. Jego postępowanie w trakcie semestru, zarówno wobec prowadzącej, jak i wobec pracowników BdsON zasługuje na krytykę przy jednoczesnym podkreśleniu zdolności do samodzielnego studiowania.
Aby uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości proponowałabym wprowadzenie pewnych obostrzeń w zakresie udzielania pomocy studentom niepełnosprawnym. W przypadku takim jak powyższy, zasadnym wydaje się np. powiadomienie studenta, że nieodbieranie przez niego materiałów np. przez trzy tygodnie może wstrzymać proces przygotowywania kolejnych materiałów. Pomoc taka powinna zakładać wzajemność zobowiązań, a nie jednostronność poświęcenia ze strony kadry czy BdsON.
Home
Project
Search
Browse
Feedback
References
Contact Us
Site Map
FAQ
Help